sobota, 28 czerwca 2014

Coś kończy się, żeby coś mogło trwać

Hej :)

Wczoraj odbyło się przez wiele osób upragnione zakończenie roku szkolnego. Przez wiele... ale nie przeze mnie. Tak bardzo nie chciałam, by ten rok szkolny już się kończył. Bardzo przywiązałam się do klas III gim., a w szczególności do mojej Karinki i kochanego Bartka! Będę za nimi tak bardzo tęsknić! Pożegnanie nie było łatwe, bardzo dużo osób płakało. Klasy II i III są bardzo mocno do siebie przywiązane. Kiedy śpiewałam z dziewczynami piosenkę dla absolwentów, ledwo co dawałyśmy radę, powstrzymując łzy. Nie wiem jak będzie wyglądała szkoła, bez byłych trzecioklasistów. Nie wyobrażam sobie tego. Ale coś kończy się, żeby coś mogło trwać. W ich życiu zaczyna się nowy rozdział. Mimo tego, że oni ukończyli gimnazjum, nasza przyjaźń nadal będzie trwać. Na pewno będziemy o to walczyć!

Pogoda zrobiła nam prezent i nareszcie jest cieplej :) Aż miło zacząć wakacje! Z mojego świadectwa jestem zadowolona, mam czerwony pasek i średnią 4,86 :) Mam nadzieję, że nadchodzące 2 miesiące, będą świetne i pogodne! Miłych i bezpiecznych wakacji :*


piątek, 20 czerwca 2014

Bal gimnazjalny

Hej :)
W środę 3 gim. miała swój bal. Kilka dziewczyn z drugich klas, w tym ja, zostało poproszonych o to żeby pójść. Nie mogłam się doczekać! Bal gimnazjalny w tym roku był jak dla mnie świetny! Polonez poszedł nam całkiem nieźle :) Będzie mi brakowało tych prób i ciągłego marudzenia, że się wywalę, haha. Dobrze się bawiłam i bardzo miło spędziłam czas, w genialnym towarzystwie. Nie wiem jak opisać ten dzień, ale dla mnie był totalnie niesamowity z różnych powodów :) Bal skończył się po 1:00, a ja i tak miałam ochotę tam jeszcze zostać. Wspomnienia są najlepsze!

z najwspanialszymi: Kinga i Karina 


poniedziałek, 16 czerwca 2014

Nigdy nie mów nigdy

Hej :)
Moim idolem jest Justin Bieber, właśnie mija rok od kiedy jestem belieberką, chociaż Justina lubię o wiele dłużej! Dzięki niemu nauczyłam się często powtarzać never say never - nigdy nie mów nigdy.

Wiele razy się poddałam, odpuściłam sobie. Jednak z wiosną, po ciężkim okresie w moim życiu, o którym wie mało osób, bo nie dawałam tego po sobie poznać, wreszcie nadeszły dobre chwile. W czerwcu czuję się po prostu jak jedna z najszczęśliwszych osób na świecie! Przez te zaledwie 16 dni stało się tak wiele dobrych rzeczy i spełniło się tyle moich marzeń, że jestem pełna optymizmu! Jednak, gdybym wcześniej nie zaczęła pracować nad sobą, nad swoimi słabościami, teraz nie mogłabym napisać tego postu. Wiele pracy kosztowało mnie dojście do stanu, kiedy wreszcie mogę powiedzieć, że jestem naprawdę szczęśliwa. Kiedy słyszę, że ktoś ciągle traci nadzieję i trudno mu uwierzyć w nadejście lepszych chwil, staram się chociaż troszkę go pocieszyć. Pamiętajcie - każda sekunda to nowa szansa na odmienienie swojego życia! Nie trzeba czekać na jutro, początek miesiąca czy nowy rok. Trzeba wziąć głęboki wdech i iść naprzód, nie poddając się. Przeszłość jest za nami, a my skupmy się na teraźniejszości, by mieć jak najlepszą przyszłość! Kiedy masz ochotę się poddać powiedz sobie " Never say never " i nigdy, przenigdy nie rezygnuj z marzeń :)

korzystając z pięknej pogody, poszłam z Polą na moje wymarzone zdjęcia " w sianie ", haha :)


wtorek, 10 czerwca 2014

Lednica 2014

Hej ! :)
W sobotę byłam na spotkaniu młodzieży w Lednicy. W tym roku nosiło ono tytuł "W imię Syna". Naprawdę fajnie spędziłam tam czas! Wyjechaliśmy rano, po 4:30 i na miejscu byliśmy około 9:00. Poszliśmy zająć miejsca w sektorze B i po prostu odpoczywaliśmy. Spotkanie zaczęło się o 9:00, były podczas niego tańce, modlitwy, msza święta itp. Atmosfera jak dla mnie była świetna, dobrze bawiłam się z koleżankami :)  Po 0:00 było przejście przez rybę, co oznaczało wybór Chrystusa i przejście do III tysiąclecia. Po tym wszystkim mega zmęczeni wróciliśmy do autokaru i pojechaliśmy do domu. Nie żałuję ani trochę, że tam pojechałam i myślę, że za rok tam wrócę :) A Wy kiedyś byliście na Lednicy, może w tym roku?

piątek, 6 czerwca 2014

25 faktów o mnie

Hej :)
Dzisiaj przychodzę z różnymi faktami o mnie, żebyśmy mogli się lepiej poznać. Może macie podobnie z jakimiś rzeczami? :) 

1. Urodziłam się 23.09.1999 r.
2. W tym samym dniu i szpitalu urodziła się moja koleżanka z klasy Ola i miałam mieć na imię tak jak ona haha :)
3. Jestem włosomaniaczką od stycznia tego roku.
4. Skończyłam I stopień Państwowej Szkoły Muzycznej w klasie skrzypiec
5. Jestem mixer, belieber i moonwalker.
6. Ale mam o wiele więcej idoli, których bardzo kocham.
7. Mocno przywiązuję się do ludzi.
8. Jeśli mi na czymś zależy, trudno mi odpuścić.
9. Chciałabym być dietetykiem albo stylistką.
10. Jednak najbardziej chciałabym śpiewać.
11. Wierzę i wiem, że marzenia się spełniają.
12. Zdjęcia robię lustrzanką Nikon D5100.
13. Nie cierpię kłamstwa i sama nie potrafię kłamać.
14. Często przepraszam, nawet za najgłupsze drobnostki.
15. Lubię się uczyć.
16. Kocham buty, mogłabym je ciągle kupować.
17. Chciałabym kiedyś pójść na zakupy i kupić wszystko co mi się podoba.
18. Według mnie przyjaźń damsko-męska istnieje.
19. Chciałabym w przyszłości mieć dom w Polsce i zagranicą.
20. Mój telefon to Sony Xperia E.
21. Chcę pomagać ludziom.
22. Ciągle planuję przyszłość i to niekiedy mnie denerwuje, bo czasem nie potrafię skupić się na teraźniejszości.
23. Nie lubię myśleć o tym ile muszę wydać pieniędzy, ale i tak cały czas to obliczam.
24. Mogłabym ciągle podróżować.
25. Staram się przeżyć życie najlepiej jak potrafię.


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Dzień Dziecka

Hej :)
Nie muszę chyba przypominać, że wczoraj, 1 czerwca był Dzień Dziecka. Po południu ruszyłam z tatą na miasto! Najpierw poszliśmy na małe zakupy i stałam się właścicielką ślicznych ogrodniczek i pięknych różowych trampek, w których jestem po prostu zakochana! Potem wstąpiliśmy do McDonalda i czekając aż dojdzie do nas mój brat poszliśmy zobaczyć co dzieje się w parku. Potem, już w trójkę zjedliśmy pyszną pizzę i ruszyliśmy na Przystań do mamy. Tam z bratem namówiliśmy tatę żeby wykupił nam wspinaczkę linową. Pierwszy raz korzystałam z takiej atrakcji, ale wybrałam tor wysoki, chociaż mam lęk wysokości, haha :) Najbardziej bałam się na początku, ale potem dzielnie dawałam radę. Na pewno jeszcze tam wrócę, bo strasznie mi się spodobało! Potem wróciliśmy do domu i stwierdziłam, że to najlepszy Dzień Dziecka dotychczas :) A Wy jak spędziliście 1 czerwca?

* dzisiejszy outfit, na niedopisującą pogodę :c *