niedziela, 26 kwietnia 2015

Special day

Cześć :)
25.04.2015 r. czyli wczoraj, był, jak mówi tytuł posta, bardzo specjalny dzień. Zostałam chrzestną małego, kochanego Marcelka, który jest moim kuzynem. Z tym żebym mogła nią być, przed bierzmowaniem, wynikło małe zamieszanie, ale ostatecznie się udało, z czego jestem oczywiście bardzo zadowolona! Chrzciny w kościele przebiegły szybciutko, a później pojechaliśmy do hotelu, gdzie odbyło się przyjęcie, które naprawdę mi się podobało. Była to jedna z lepszych rodzinnych imprez, na których byłam. Bardzo miło spędziłam czas. Sala była ładna, a bezpośrednio z niej można było wyjść do ogródka. To był duży plus, tym bardziej, że pogoda się spisała. Czas minął za szybko! Mam mnóstwo zdjęć z tego dnia, ale tutaj pokażę tylko kilka. Mogę je tutaj zamieścić dzięki pomocy mojej mamy, która zrobiła większość z nich. Cóż... myślę, że będę dobrą chrzestną! :)
  





sobota, 18 kwietnia 2015

Przed egzaminami gimnazjalnymi

Cześć!

Niedawno do egzaminów było jeszcze tyle czasu... a tu zostały już tylko trzy dni, włączając dzisiejszy. Nie czuję jakiegoś wielkiego stresu, martwię się tylko o wyniki, bo zależy mi żeby uzbierać trochę punktów do liceum. Boję się ( na razie ) jedynie egzaminu z przedmiotów przyrodniczych, bo wynik z próbnego zbyt mnie nie zadowala i chciałabym napisać go teraz lepiej. Ale jestem dobrej myśli! Jeśli chodzi o moją naukę, to po prostu przypomnę sobie najpotrzebniejsze, podstawowe rzeczy i chcę też poczytać trochę książek właśnie z przedmiotów przyrodniczych. Nie powtarzam teraz całej masy wiadomości, raczej podchodzę do tego na spokojnie. Zawdzięczam to też niektórym nauczycielom, bo dzięki nim czuję się w miarę dobrze przygotowana do egzaminów. Wiem też, że jednak muszę jeszcze troszkę się przyłożyć. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć jak najlepszy wynik i tego życzę też wszystkim trzecioklasistom! Przyznajcie się, kto zaczyna ze mną we wtorek trzy dniowy maraton? :)


sobota, 11 kwietnia 2015

Nie bójmy się spełniać marzeń!

Każdy ma swoje marzenia - wielkie i małe. Niesamowicie byłoby jeśli wszystkie mogłyby się spełnić. Jednak nie jest tak łatwo. Kiedy coś nam się nie udaje, nie idzie po naszej myśli, nie przynosi efektów potrafimy łatwo się poddać. Bardzo często za mało w siebie wierzymy, a to duży błąd! Przecież wszyscy możemy spełnić marzenia. Jeśli nawet nie wyjdzie sto razy, to za sto pierwszym się uda. To zależy od nas :) Kiedy będziemy walczyć i nie poddawać się, kiedy będziemy wierzyć w siebie, realizacja marzeń będzie o wiele łatwiejsza. O tym żeby nie tracić chęci do ich spełniania mogłabym napisać długie wypracowanie, ale tutaj chciałabym dodać Wam trochę otuchy. Wierzę, że mi i Wam uda się zrealizować swoje cele. Tak, tak uda nam się! :) Więc jeśli chcesz być popularną blogerką, vlogerką, fotografem czy kimkolwiek innym nie poddawaj się! Mamy w sobie wystarczająco dużo siły, by nasze marzenia stały się rzeczywistością! Nie zaniedbujmy tego! 

Mam mnóstwo pomysłów na posty i myślę, że to o czym będę pisać na blogu będzie coraz bardziej się kształtować i uda mi się stworzyć moje wymarzone miejsce w Internecie! Stąd też ten post, który mówi o spełnianiu marzeń. Ja teraz też je spełniam! :)

PS Jak Wam się podoba pomysł na zdjęcia?





niedziela, 5 kwietnia 2015

Wielkanoc

Hejka!
Mamy Święta Wielkanocne! Na szczęście, jak na razie, bez śniegu i mam nadzieję, że tak już zostanie :) Jak spędzacie je w tym roku? Ja z rodziną, u mnie w domu. Będzie to raczej spokojny czas, ale myślę, że upłynie naprawdę miło. Wczoraj razem z mamą przygotowałyśmy koszyczek i jesteśmy z niego bardzo zadowolone. Mama zrobiła też na dzisiaj mnóstwo pyszności, troszkę jej pomogłam i teraz nie mogę się doczekać aż to wszystko zjem, haha! Mam dobry humor, regeneruje siły i cieszę się, że mogę troszkę odpocząć od nauki. 

Życzę Wam wesołych Świąt, spędzonych razem z rodziną. Żeby uśmiech nie schodził Wam z twarzy i żebyście mogli poczuć prawdziwą, Wielkanocną atmosferę

    
     
  
          
 Moja babka ( zrobiona z pomocą mojej mamy ), około jej 1/3 jest z jagodami, wygląda może trochę dziwnie, ale myślę, że dodaje jej to trochę uroku i będzie dobrze smakować :)