sobota, 30 maja 2015

Roczek!

Hejka!
Dzisiaj jest jeden z tych dni, które nazywam wyjątkowymi. Rok temu założyłam bloga! Bardzo cieszę się, że mogę tu być! Od tamtego czasu wiele się zmieniło w moim życiu, ale jestem z tego jak najbardziej zadowolona. Pisanie popularnego bloga już bardzo długo jest moim marzeniem, w blogosferze funkcjonuję od paru dobrych lat. To miejsce jest dla mnie bardzo ważne.

Podsumowując ten rok nie mogę stwierdzić, że zyskałam mnóstwo obserwatorów, kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń i popularność. Nie napisałam też wielu postów. Ale stworzyłam podstawę. Pierwszy rok to budowanie przeze mnie tego bloga. Na początku starałam się jakoś rozkręcić działalność, jednak za bardzo mi to nie wychodziło. Nie byłam zbyt zadowolona z tego jak blog funkcjonuje. Potem kiedy zaczął się rok szkolny, posty pojawiały się naprawdę, naprawdę rzadko. Ale bardzo chciałam zacząć działać i w końcu się udało! Zaczęłam się rozwijać po feriach. Na początek postanowiłam sobie, że będę pisała regularnie, w weekendy. W każdym tygodniu starałam się umieścić tu jakiegoś posta. Nauczyłam się systematyczności w pisaniu. Udzielałam się na innych blogach. Komentarzy i obserwatorów powolutku zaczęło przybywać. Dla mnie sukcesem jest to, że zostajecie tutaj po prostu. Bez żadnego obserwuj za obserwuj. Może to nie jest takie złe i czasami fajnie wymienić się obserwacją z kimś kto ma ciekawego bloga. Jednak ktoś, kto sam dodaje się do obserwatorów cieszy najbardziej! A jeśli chodzi o posty, to coraz częściej pojawia się ponad 40 komentarzy i to wywołuje ogromny uśmiech na mojej twarzy! Może są to i małe osiągnięcia, ale dla mnie to wielki krok w spełnianiu marzeń. Dziękuję!


Na kolejny blogowy rok mam już plany. Wiem jak chcę żeby wyglądało to miejsce. Według mnie warto tworzyć takiego bloga, którego samemu chciałoby się czytać. Przez to będziemy wiedzieli o czym pisać, łatwiej będzie ustalić nam tematykę! Kiedy zaczęłam bardziej dbać o to miejsce, powoli wprowadzałam ten plan w życie. Myślę, że stopniowo wykształci się rodzaj postów jakie będzie można tu znaleźć. Pojawią się za jakiś czas zakładki, gdzie będą posegregowane posty. Będziecie mieli okazję zobaczyć trochę mojego życia, to jak ja widzę poszczególne rzeczy i będę się starała żeby posty oddawały chociaż kawałek mojej osobowości. Wiem, że zanim to wszystko utworzy naprawdę fajną całość, minie jeszcze sporo czasu. Jednak jestem bardzo pozytywnie nastawiona i gotowa do działania! Wierzę, że marzenia się spełniają! A bardzo chciałabym żeby blog miał stałe miejsce w moim życiu.


I kto wie? Może za rok będziesz stałym czytelnikiem mojego bloga. Będziesz czytać posta jak bardzo cieszę się z odniesionych sukcesów. Cofniesz się do tego i zdziwisz się, że rok temu też tutaj byłeś :)

sobota, 23 maja 2015

Mój pomysł na OWSIANKĘ



Hejka! Powolutku wprowadzam na bloga posty, które sprawiają, że stanie się on taki, jak właśnie chcę. O moich planach i o tym jak widzę przyszłość swojego miejsca w sieci, będziecie mieli okazję przeczytać w następnej notce :) Teraz przedstawiam Wam mój pierwszy post CIY. Chciałabym pokazywać tu różne pomysły, na przede wszystkim zdrowe posiłki, które ja sama kocham!  Ponieważ lubię prowadzić zdrowy styl życia i jeszcze nie raz wspomnę tu coś na ten temat, pomyślałam, że będą one fajnym uzupełnieniem. Mam nadzieję, że seria ' Mój pomysł na' Wam się spodoba!

Składniki:
- szklanka płatków owsianych
- garść rodzynek
- pół banana
- szklanka mleka 

Przygotowanie:
Owsianka jest prosta do zrobienia, a do tego nie zajmuje nam to wiele czasu, co jest plusem! Wystarczy, że zagotujemy mleko, zalejemy nim płatki owsiane i poczekamy chwilę aż spęcznieją, a potem dodajemy wybrane składniki. W moim przypadku były to kawałki banana i rodzynki, troszkę skromnie, ale jak dla mnie smacznie. 

Owsianka kojarzy się z typowym posiłkiem osób, które prowadzą zdrowy styl życia. Fajnie, że można stworzyć miliony kombinacji, myślę że w wakacje, kiedy tylko pojawi się więcej owoców, będę je testować! Dzisiaj musiałam zrobić taką, która będzie zawierała banany,bo po prostu je kocham, co pewnie jeszcze nie raz będziecie mogli zobaczyć w jakichś przepisach, haha :) Teraz nabrałam ochoty na owsiankę! Jeśli nigdy jej nie próbowaliście i nie chcecie tego robić, to może jednak spróbujcie zmienić zdanie. Naprawdę można ją bardzo polubić, a to, że jest niedobra to nieprawda! Co byście dodali? :) 



sobota, 16 maja 2015

Special date

Hej!
Dzisiaj mija mi i Karolinie drugi rok przyjaźni! Czuję się jakbyśmy znały się o wiele dłużej! Wydaje mi się, że jeśli chodzi o tą relację, to nie ma takiej daty, od kiedy stwierdzasz, że druga osoba jest już Twoim przyjacielem. Ale są za to takie dni, które sprawiły, że weszło się na drogę przyjaźni i fajnie jeśli to one stanowią taki umowny początek. W naszym wypadku jest to dyskoteka szkolna, na której spędziłyśmy ze sobą czas, po której zaczęłyśmy częściej rozmawiać, a teraz - jesteśmy dla siebie bardzo ważne! W tym roku udaje mi się naprawdę poświęcać więcej czasu moim przyjaciółkom, z czego jestem oczywiście bardzo zadowolona i strasznie cieszę się, że mam takie wspaniałe cztery osóbki przy sobie! Kiedy jestem z nimi, czasami potrafię naprawdę niesamowicie się wygłupiać, śmieję się, że mają one na mnie zły wpływ, haha! A czym jest dla mnie przyjaźń? Relacją na całe życie, nie na pewien okres czasu. Drugą osobą, do której mam zaufanie, z którą mam ochotę spędzać czas, która jest dla mnie jak rodzeństwo. Osobą przy której jestem sobą, wygłupiam się na maksa, gadam rzeczy bez sensu, z którą nawet nudzenie się wydaje się być fajne! Osobą, która cieszy się, że ma mnie przy sobie. Jest dla mnie milionem nocowanek, długich spotkań, wspólnych wypadów i spontanicznych wyjść. Milionem rozmów o naprawdę ważnych rzeczach i milionem rozmów o totalnych bzdurach. Wspólnie wykonywanymi rzeczami takimi jak zakupy, gotowanie czy bieganie. Jedną z najpiękniejszych rzeczy jaka może się w życiu przytrafić! Jak myślicie? Czym jest przyjaźń?







Z Karolą 

niedziela, 10 maja 2015

Dlaczego lubię prowadzić zdrowy styl życia?

Cześć!
Prowadzenie zdrowego stylu życia stało się moją pasją. Od września 2014 roku udało mi się poprawić sylwetkę, przywyknąć do częstego ćwiczenia i racjonalnego odżywiania. Dlaczego właściwie tak bardzo to polubiłam? Nie mam jednej odpowiedzi na to pytanie. Prowadzenie zdrowego stylu życia to dla mnie wielka frajda. Lubię ćwiczyć, a moje ulubione treningi, to te intensywniejsze, po których czuję, że wykonałam kawał naprawdę dobrej roboty! Rower, rolki, bieganie czy inna aktywność też sprawiają, że czuję się szczęśliwa. Do tego spędzam czas na świeżym powietrzu, mogę być też wtedy ze znajomymi. I oczywiście kocham taniec, mogłabym chodzić na treningi codziennie! Bardzo motywują mnie też efekty, a lubienie swojej sylwetki to coś, co jest naprawdę bezcenne, jestem zadowolona, że do tego doszłam! Jestem z siebie dumna, a świadomość, że każdy dzień bez słodyczy albo z ćwiczeniami, przybliża mnie do wymarzonej sylwetki daje energię do kontynuowania działania. Cieszę też kiedy słyszę miłe rzeczy dotyczące mojej figury albo dostaję pozytywne komentarze na blogu! Poza tym pokochałam zdrowe jedzenie - owsianka, muesli, owoce, kanapki warzywne czy inne pyszności mogłabym pochłaniać tonami, haha! Plusem prowadzenia takiego trybu życia jest to, że poprawia się samopoczucie, po prostu czuję się zdrowsza. Jestem szczęśliwa!





I ja musiałam pojawić się na blogu w najpopularniejszym outficie ostatnich miesięcy, haha :)

niedziela, 3 maja 2015

Majówka

Hejka!
Majówka właśnie dobiega końca. Niektórzy pewnie wracają z jakichś super wycieczek, niektórzy korzystają jeszcze z jej ostatnich chwil - ja piszę posta. Moja majówka też była w porządku, mimo tego, że nigdzie nie wyjechałam. Już w czwartek po szkole poszłam do Karoliny, a potem wsiadłam w autobus, dojechałam na przystanek, na którym jeszcze nie byłam i poszłam na trzy godzinny trening. Kocham to, zajęcia mogłyby być częściej! W piątek przed południem spotkałam się z Anią, a wieczorem zaczęła się moja i Wiktorii nocowanka. Już w sobotnie południe robiłam zdjęcia z Polą, a na obiad pojechałam do babci... i tam odsapnęłam. U babci też spałam i kilka godzin temu wróciłam do domu. W ciągu trzech dni, nie licząc dzisiejszego, spotkałam się ze wszystkimi przyjaciółkami z czego oczywiście jestem bardzo zadowolona! Mimo, że to co przed sekundą czytaliście brzmi jakbym nie miała chwili wytchnienia, to nawet kiedy byłam z przyjaciółkami miałam czas żeby się polenić. Wiecie jak to jest kiedy się z nimi przebywa - można robić mnóstwo rzeczy, a nawet nic nie robić, a i tak dobrze spędzacie czas :) W sobotę dorwałam moje białe kwiatuszki, na których tle i ja musiałam mieć zdjęcia! Efekt mi się podoba, sama też porobiłam trochę zdjęć makro. Coraz bardziej zaprzyjaźniam się z moim obiektywem 30 mm :) Szkoda, że te drzewka, tak krótko wyglądają niczym z bajki. Ja się w nich po prostu zakochałam, haha! A jak Wasze majówki? Wyjechaliście gdzieś czy byliście w domu? Miłego tygodnia!