wtorek, 19 kwietnia 2016

Kolejny kroczek


Ostatnio zaczęłam w moim życiu nowe wyzwanie - teraz sama robię sobie obiady i nosze je w 'sławnych' pudełeczkach do szkoły. Nie jest to dla mnie kłopot, wręcz przeciwnie, dzięki temu na mojej twarzy pojawia się uśmiech i jestem z siebie dumna. Zrezygnowałam ze szkolnych obiadów, ponieważ postanowiłam jeszcze mocniej postarać się w walce o wymarzoną sylwetkę. Zauważyłam też dzięki temu jak wiele frajdy sprawia mi to co robię. Gotowanie, ćwiczenia i zdobywanie wiedzy z zakresu zdrowego stylu życia stało się moją wielką pasją i pomysłem na życie. 

Jestem strasznie zadowolona, bo wiem, że wciąż idę do przodu i rozwijam się w tym kierunku. Patrząc wstecz widzę, że półtora roku temu zaczynałam od naprawdę niewielkich rzeczy i dostrzegam ogromną zmianę jaka zaszła. Ze wszystkich małych kroczków zrobił się jeden duży skok. A wierzę, że będzie on jeszcze większy, ponieważ wciąż się uczę. 

Pamiętajcie, że w prowadzeniu zdrowego stylu życia czynicie właśnie małe kroczki. Z dnia na dzień nie przestaniecie jeść wszystkiego co niezdrowe, nie będziecie wykonywali zaawansowanych treningów, nie pochłoniecie wszelkiej wiedzy i przepisów, a tym bardziej nie osiągniecie wymarzonej sylwetki. Ale jeśli uzbroicie się w cierpliwość i podejdziecie do zadania z pozytywnym nastawieniem będzie Wam łatwiej... i może uzależnicie się tak jak ja! :)






42 komentarze:

  1. Masz piękny uśmiech i wytrwałości ( oby mi też się udało heheh ! )

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz piękny uśmiech i wytrwałości ( oby mi też się udało heheh ! )

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci jak najwięcej wytrwałości w ćwiczeniach i diecie :). Super zdjęcia!
    agnieszkaa-es.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zaczęłam prowadzić taki tryb życia i myślałam,że to będzie katorga...jednak nie to sprawia mi nawet przyjemność! Wytrwałości!!
    zuziaforstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Racja ważna jest zarówno wytrwałość jak i cierpliwość ;)
    Piękne zdjęcia!
    Mój blog, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację. Jeżeli chcemy schudnąć, zacząć się zdrowo odżywiać czy ćwiczyć bardzo dużo musimy być cierpliwi i wytrwali. Nikt z dnia na dzień nie schudnie 10 kilogramów czy w jeden dzień nie mając styczności z ćwiczeniami, zrobi trening niczym Ewa Chodakowska. Wszystko wymaga czasu i musimy robić małe kroczki, a wtedy po jakimś czasie dojdziemy do celu :)
    Śliczne zdjęcia. Bardzo ciekawy post! :*
    http://everything-by-me.blogspot.com/
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko jest kwestia przyzwyczajenia i dojrzałości :) a Tobie zycie powodzenia i wlasnie tego wytrwania w celach!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi by się chyba nie chciało robić tych obiadów :) Śliczne zdjecia ;)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Post o charakterze motywacyjnym :) Bardzo mi się spodobał. Trzymam za Ciebie kciuki, abyś osiągnęła wszystko co chcesz ;) Fajnie z tym obiadem sobie wymyśliłaś ;)

    Piękne zdjęcia !!! :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mądrze napisane. Nie zobaczymy spektakularnych efektów już następnego dnia :)
    http://dreams-first.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś nie zrezygnowała z tego co robisz! Ja jestem zbyt leniwa na ćwiczenia czy nawet robienie samodzielnego obiadu... Ale może z czasem się to zmieni ;)

    http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. boze podziwiam Cie mega za ta determinacje :D

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję postawy i życzę wytrwałości
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też małymi kroczkami dążę do zdrowego stylu życia, ale aktualnie zatrzymałam się w miejscu. Jednak wracam z powrotem do zdrowszej żywności, czuję się z tym lepiej.

    _________
    my-life-my-troubles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Powodzenia w osiągnięciu wymarzonej sylwetki, kochana! Wiem, że Ci się uda :*

    Pozdrawiam gorąco :)
    ---> mademoisellepaulline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia w postanowieniu ;)
    Ja zrezygnowałam ze szkolnych obiadów bo były straszne :\ ;)
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Powodzenia w robieniu obiadów, ja jak przychodzę ze szkoły to jem. Do szkoły zabieram różne kanapki, ale chcę zacząć robić sałatki

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dokładnie, tak to jest, zdrowego stylu życia nie da się zacząć tak po prostu "od poniedziałku", a wymaga to trochę pracy, ale masz rację, że naprawdę warto. Później jeśli jest się coraz dalej można bardzo wkręcić się w czytanie o nowych rzeczach na temat zdrowego jedzenia, ćwiczeń itd. Mam dokładnie tak samo jak Ty, to uzależnia haha, mama się czasem śmieje, że powinnam mieć oddzielną kuchnię dla siebie w domu :D Moim zdaniem już teraz masz świetną sylwetkę, ale najważniejsze to podobać się sobie, trzymam kciuki, żeby było coraz lepiej <3

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. ja po maturze zamierzam wziąc sie za siebie jeżeli chodzi o sywletkę. Póki co mam zbyt wielkie urwanie głowy z nadrabianiem matmy :D/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do motywacyjnego momentu dnia, że w mojej głowie podczas czytania słyszę twój głos <3

    Sometimes my-klik!

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne zdjęcia!
    Życzę wytrwania w wyzwaniu :)

    ✿Zapraszam✿- klik!

    OdpowiedzUsuń
  22. Podziwiam za determinację! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja właśnie zaczynam sobie sama gotować. :D
    Mypink-glasses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Suuuper;) a jeśli chcesz tez sama robić sobie fit śniadanko w celu lepszej figury, to wpadnij do mnie, mój blog to blog śniadaniowy fit ;)))

    nataliakupczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Suuuper;) a jeśli chcesz tez sama robić sobie fit śniadanko w celu lepszej figury, to wpadnij do mnie, mój blog to blog śniadaniowy fit ;)))

    nataliakupczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli chcesz zrobić sobie też fit śniadania w celu fajniejszej figury, to wpadnij - nataliakupczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetnie, że podjęłaś się nowego wyzwania i jesteś w nim wytrwała :) Oby tak dalej❤

    OdpowiedzUsuń
  28. Brawa dla Ciebie za to, że trwasz w tym już tak długo. Ja mam w planach, tak wiem jak to brzmi, ale na razie zdrowie nie pozwala mi na ćwiczenia, ale jem już bardziej odpowiedzialnie. Bardzo fajny post. :)

    Buziaki :*
    Viva la Ola - ZAPRASZAM DO OBSERWACJI

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne zdjęcia i bardzo dobry post! :)
    Zapraszam na nowy u mnie ;)
    http://majkavv.blogspot.com/2016/04/zdjecia-rysunki-i-ja.html

    OdpowiedzUsuń
  30. obyś wytrwała, fajnie jest samemu sobie gotować :D śliczne zdjęcia!

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    Pozdrawiam Zuzia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Genialne zdjęcia ♥
    Zapraszam do siebie: http://worldbyjulie.blogspot.com
    Jak ci się spodoba to zaobserwuj ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Pozazdrościć zdrowych nawyków. O sobie nie mogę powiedzieć, że nie ćwiczę i non stop jem słodycze. Trenuje siatkówkę i od czasu do czasu biegam, a do tego ograniczam słodycze. Pozwalam sobie na nie w małych ilościach w weekendy. To nic wielkiego, ale nie jestem fanką fit klimatów i podziwiam osoby, które jednak są, takie jak ty. Trzymam kciuki za rozwijanie twojej pasji!

    luska-everywhere

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie o zdrowe nawyki na razie dbaja rodzice, ale w przyszłości samemu trzeba będzie zadbać :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie o zdrowe nawyki na razie dbaja rodzice, ale w przyszłości samemu trzeba będzie zadbać :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczne zdjęcia! Zdrowy tryb życia to mega fajna sprawa ale u mnie cięzko jest z ograniczeniem słodyczy ;c

    kochana zapraszam i pozdrawiam MOWMIKEJT.BLOGSPOT.COM <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Podziwiam osoby, które o gotowaniu potrafią opowiadać w pasją. Nie ukrywam, że jestem leniwa i nie uśmiecha mi się stać w kuchni przy garach. Być może ta moja ogólna niechęć do gotowania jest spowodowana tymi wszystkimi żartami na temat kobiet uwięzionych na stałe w kuchni. Albo to wyłącznie kwestia bycia leniwym. Sama już nie wiem.
    Ale uważam, że my ludzie, z czasem jesteśmy w stanie polubić daną rzecz, tylko potrzebujemy trochę więcej czasu. I to właśnie tyczy się gotowania czy ćwiczenia. Zanim zaczniemy działać, wyobrażamy sobie efekty, które chcemy osiągnąć. Wizja wymarzonej sylwetki i potraw żywcem wyjętych z instagramowych profili, sprawia, że zaczynamy działać, ale brakuje nam cierpliwości, ponieważ my efekty chcemy na JUŻ. I myślę, że to jest nasz główny problem. Nie chodzi tu o to, że jesteśmy słabi i nie damy rady, bo to oczywiście nieprawda. Problemem jest nasz pośpiech i brak cierpliwości. Jeśli będziemy wytrwali w tym, co robimy i cierpliwi - uda nam się osiągnąć wymarzone cele. I skoro innym się udało pokochać kuchnię i zrzucić zbędne kilogramy - być może mnie również się uda. Może nie dziś i nie jutro. Nie za tydzień i nie za miesiąc. Ale za jakiś czas i owszem. Będę cierpliwa. Czuję, że to mi się opłaci.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Weronika

    96pln.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również często biorę sobie obiad w pudełku, jeśli wiem, że cały dzień spędzę poza domem, jednak często brakuje mi już pomysłów na takie "fit" posiłki... Trzeba mieć przy tym wiele kreatywności :)

    blondynkaczuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. To przypomniało mi, jak sfrustrowana byłam, kiedy na samym początku mojej przygody ze zdrowym stylem życia myślałam, że wiem już wszystko, a każde kolejne pytanie, na które przyszło mi odpowiadać, przyprawiało mnie o ból głowy haha. Co do zdjęć, bardzo przyjemne dla oka, ale według mnie, są za bardzo do siebie podobne. Ledwie różniące się od siebie pozy w dokładnie tym samym miejscu. Ach, piona z tymi obiadkami w pudełkach, też tak często robię ;)

    OdpowiedzUsuń