niedziela, 31 stycznia 2016

5 porad jak lepiej poczuć się w szkole


Część osób kończy dziś ferie, część właśnie je wykorzystuje, a ostatnia część na nie wyczekuje. Często ciężko jest wrócić do szkolnej codzienności albo wytrwać w niej ostatnie dni przed dłuższym wypoczynkiem. Ale zamiast ciągle marudzić, warto zrobić coś żeby poczuć się lepiej! Dlatego mam dla Was kilka rad, które mogą Wam się przydać, jeśli kończycie ferie, niecierpliwie na nie czekacie, no i ... tak w ogóle, bo zawsze lepiej jest mieć dobry humor! :)



1. Wysypiaj się.
Zamiast odkładać wszystkie ważne rzeczy na noc, zrób je po powrocie ze szkoły albo wczesnym wieczorem. Wtedy masz szansę żeby położyć się spać wcześniej. Wyśpisz się, a w szkole nie będziesz czymś w rodzaju zombie. Dodatkowo porządny sen da Ci więcej energii do działania!

2. Otaczaj się ładnymi rzeczami.
Zeszyty z motywującymi okładkami, kubek termiczny z fajnym napisem, dopasowany strój na w-f albo ciekawie prezentująca się torebka. Przykładów jest mnóstwo. Pokoloruj i umil trochę swoją codzienność. Ładne rzeczy łatwo przywołują uśmiech!

3. Wykorzystaj czas ze znajomymi. 
Zamiast siedzieć samemu pod ścianą i myśleć tylko o tym ile jeszcze trzeba zrobić albo jak wytrzymać do piątku, wykorzystaj przerwy ze swoimi znajomymi. Na co dzień masz przy sobie swoje ukochane osoby - doceń to i spędzaj z nimi jak najwięcej szkolnego czasu. Może spróbuj poznać też kogoś nowego. Znajomi znajomych mogą stać się przecież także Twoimi znajomymi!

4. Angażuj się w różne akcje.
W szkole co jakiś czas dzieją się ciekawe rzeczy. Nie ważne czy jest to coś drobnego czy większego. Warto zaangażować się w różne akcje, bo dzięki nim urozmaicimy sobie szkolną rutynę, a udział może sprawić nam wiele frajdy. Warto też korzystać z rozmaitych możliwości pojechania na szkolne wycieczki. Nudzie trzeba powiedzieć stanowcze 'nie'!

5. Myśl pozytywnie - po prostu!
Szkoła też ma swoje plusy, a nauka nie jest taka zła. Ucz się przede wszystkim dla siebie i czerp z tego satysfakcję! Fajnie jest mieć trochę wiedzy i wiadomo, że przyda się ona w przyszłości. Pomyśl o spotkaniu ze znajomymi, ciekawych wydarzeniach, które są zaplanowane czy nawet o tym, że założysz do szkoły nową bluzkę. Ciesz się z najmniejszych rzeczy. Nie warto ciągle się przejmować, o wiele lepiej pozytywnie patrzeć na świat!


  


sobota, 23 stycznia 2016

Nie czekaj na odpowiedni moment


Jeśli chcemy coś zrobić, często czekamy na lepszy, odpowiedni moment. Rzeczy czy działania, które planujemy odkładamy na potem, bo będziemy mieli lepszy humor albo więcej siły. Wydaje nam się, że jakiegoś innego dnia wyjdzie nam to lepiej. Kiedyś czekałam na takie odpowiednie momenty, żyłam przyszłością, wyobrażałam i planowałam sobie to, jaka będę i co zrobię. Jednak zrozumiałam, że planami nie mogę tylko żyć - muszę zacząć je realizować. Bo po co czekać? Im szybciej zaczniemy zmiany, tym szybciej zobaczymy efekty. Marząc o naszej przyszłości, tracimy czas na jej tworzenie. Teraz, kiedy do głowy wpadnie mi jakiś pomysł, staram się jak najszybciej zacząć działać. Nad swoimi celami pracuję codziennie. Nie wybieram już sobie terminów. Wiem, że każda chwila jest bezcenna, a liczy się nawet najmniejszy krok. Jednego dnia moje działania wychodzą mi lepiej, drugiego gorzej. Nie poddaję się! Przecież nie zawsze wszystko udaje się idealnie. Mam świadomość, że cały czas próbuję i wiem, że plany w międzyczasie mogą ewaluować, a niekiedy trzeba nawet je przekształcać. Teraz, gdy marzę, to nie robię tylko i wyłącznie tego, ale przy okazji działam. Równocześnie. A uśmiech, który pojawia się na mojej twarzy i uczucie spełnienia, które czuję, dają znać, że cały czas trafiam w odpowiednie momenty. Więc, można powiedzieć, że reguła wcelowania w nie jest prosta: Nie czekaj na odpowiedni moment, ponieważ odpowiedni moment właśnie trwa!







PS To kawałek pokoju gościnnego mojej przyjaciółki, a nie mojego ;)

sobota, 16 stycznia 2016

Przepis na sukces

Czasami żeby coś osiągnąć trzeba upaść. A potem wstać. I iść dalej.

Ludzie boją się upadków. Dlatego nie podejmują się wyzwań, które grożą im takimi upadkami. Albo kiedy upadną, twierdzą, że to co robią jest nie dla nich i nie próbują wstać. Jak wielkie są to błędy! Ciągle musimy być gotowi na to, że nie wszystko wyjdzie nam za pierwszym razem. Trzeba próbować i próbować - do skutku. W międzyczasie wiele razy może dopaść nas chwila słabości. Ale nie jest ona powodem do poddania się! Na przykład, jeśli próbujesz ćwiczyć i opuścisz z lenistwa jeden trening, to nie kończ od razu ze swoim postanowieniem. To tylko potknięcie, które w najbliższym czasie może jeszcze wielokrotnie się powtórzyć. I nie oznacza ono, że nie możesz osiągnąć sukcesu! Każdy może, ale nie każdy potrafi walczyć ze swoimi porażkami - tylko poddaje się im. Bądź wytrwały. Pamiętaj, że ciężka i ciągła praca nad błędami daje efekty. Powoli będzie szło Ci coraz lepiej, pomyłki będą pojawiały się coraz rzadziej, a w końcu nie będzie żadnych trudności. Przepis na to żeby osiągnąć sukces jest łatwy: Musisz tylko nauczyć się wstawać, za każdym razem kiedy upadniesz!




niedziela, 10 stycznia 2016

Nowy Rok -> Może zdrowy styl życia?


Parę dni temu rozpoczęliśmy Nowy Rok, motywacja zalewa nas ze wszystkich stron, więc warto ją wykorzystać. Na co? Na rozpoczęcia zdrowego stylu życia! Może od 01.01 staracie się efektywnie działać ( brawo! ), ale może nadal się do tego zabieracie albo już zdążyliście przerwać? Nie ma po co dłużej zwlekać. Najlepiej jest zacząć działać TERAZ! A jeśli się poddaliście spróbujcie ponowić walkę. Gorsze momenty przyjdą jeszcze wiele razy, trzeba się na nie uodpornić i wypracować w sobie motywację do pokonywania własnych słabości. Początkujący - Wy też o tym nie zapominajcie!

Więc do roboty! Jest już 10.01, pora porządnie się za to zabrać! Weź kartkę i ułóż swój plan działania. Pamiętaj, że podstawą zdrowego stylu życia jest dieta ( chodzi o sposób odżywiania się, nie pomylcie tego z dietami odchudzającymi ) i aktywność fizyczna. Zastanów się jak powinieneś się odżywiać. Wyeliminuj zbędne produkty ( przede wszystkim słodycze, chipsy, fast food'y i napoje gazowane ) i pomyśl o tym czego w Twoim jadłospisie brakuje ( owoce, warzywa, woda ). Znajdź zdrowsze zamienniki. Jedz regularnie. Dodaj do tego trochę aktywności fizycznej. Ułóż swój plan treningowy ( w jego ramach możesz też uprawiać jakiś sport ), nie zapominając przy tym, że każdy trening powinien być poprzedzony rozgrzewką, a zakończony rozciąganiem. Dzień resetu też musi pojawić się w planie, bo organizm potrzebuje czasu na regenerację. To najprostsze zasady - pierwsze kroki w zdrowym stylu życia. Nie jest ich aż tak dużo, prawda? I nie są bardzo trudne, ale trzeba dać sobie trochę czasu na przyzwyczajenie się. Nie bój się też pomyłek - każdy kiedyś zaczynał! 

Trzymam kciuki, powodzenia!






niedziela, 3 stycznia 2016

Po prostu uwierz

Tak jak każdy mam swoje plany i marzenia. Wierzę, że 2016 przyniesie mi wiele dobrego, na pewno zapowiada się fajnie! Nowy Rok dał mi znowu tego 'motywacyjnego kopa' i nie zamierzam o tym zapomnieć. Moją głowę zapełniają powoli nowe pomysły, postanowienia i ogromna chęć do działania. Chcę jeszcze bardziej cieszyć się każdą chwilą i najdrobniejszymi rzeczami, chcę osiągać coraz lepsze efekty swoich starań, chcę iść wciąż do przodu i stawiać sobie nowe wyzwania, chcę spełniać kolejne marzenia, chcę odkrywać siebie. I wierzę, że mogę! Wierzę. I chcę żebyście Wy też to zrobili - po prostu uwierzcie! Macie pewnie wiele planów na ten rok i możliwe, że nie wiecie jak się za nie zabrać albo wątpicie czy wypalą. Pamiętajcie, że jest tak:  Wymyślamy plan i staramy się go zrealizować. Działamy. Działania są kierowane przez serce, bo jeśli coś kochamy, to wkładamy w to przecież całe nasze serce. Kiedy jest w nim wystarczająco dużo wiary, potrafimy zrobić niesamowite rzeczy. Z wiarą przychodzą nowe pomysły i podwojona siła. Wszystko nabiera kolorów, wykluczamy opcję poddania się, a nasze nastawienie jest coraz bardziej pozytywne. Wtedy działania dają niesamowite efekty. Jest tak, że jeśli serce mocno wierzy, że wszystko ma sens, może zawsze dać radę. Nawet kiedy na początku tego sensu tak naprawdę nie ma... w końcu pojawia się, bo w niego wierzymy. Dlatego wierzcie! W siebie i w to, że Wasze marzenia naprawdę mogą się spełnić, w to, że wszystko może się poukładać i w to, że dacie radę wytrwać z noworocznymi postanowieniami. Wtedy łatwiej to wszystko osiągnięcie!

Witam Was w Nowym Roku! W pierwszym poście w 2016 przychodzę z dawką motywacji, bo jeśli teraz mamy jej więcej niż zwykle, to warto ją podtrzymać i pielęgnować, żeby nie zapomnieć o niej już na początku lutego! Dajcie też koniecznie znać co sądzicie o zdjęciach - bardzo je lubię i mam nadzieję, że Wam również się spodobają!