środa, 29 czerwca 2016

Miejsce wypełnione wakacyjnym klimatem | Turcja 2016



Kolejna część fotorelacji z Turcji pokaże Wam miejsce, gdzie spędziłam sporo swojego czasu podczas wyjazdu. Jadłam tam przepyszne jedzonko, korzystałam z basenów, między innymi grając z bratem w piłkę czy zjeżdżając ze zjeżdżalni, opalałam się, a czasem chyba nawet topiłam na słońcu, przechadzałam między olbrzymimi palmami, podziwiałam piękne widoki z tarasów, gdzie też znajdowały się baseny i co chwila zachwycałam się i zakochiwałam w nim od nowa. Chodzi mi o nic innego jak hotel, w którym przebywałam. Polecam wszystkim Jasmin Beach w Bodrum! Jest to naprawdę urocze i przepiękne miejsce, gdzie trudno się nudzić, a wakacyjny, klimat czuć na każdym kroku. Do tego mieszkałam w pokojach, gdzie widać było ciekawą turecką aranżację - kolejny plus! Przerabiając zdjęcia poczułam, że bardzo tęsknię za tym wyjazdem, za miejscem, w którym zetknęłam się z prawdziwą magią rodzinnych wakacji. Mimo tego, że z rodzicami i bratem żyjemy w jednym domu, widzimy się praktycznie każdego dnia, to jednak w natłoku codziennych spraw, często mijamy się. W Turcji za to prawie wszystko robiliśmy razem. Dlatego piszę tutaj: Warto wybrać się na rodzinny wyjazd! Nie musi to być daleka podróż, ale ważne żeby być razem! Rodzina to skarb, który trzeba pielęgnować, by dobrze nam służył.

piątek, 24 czerwca 2016

Moje wakacyjne plany jako porady | 2016



Wakacje rozpoczęte! Pierwszy rok w liceum zleciał mi naprawdę szybko, ale równocześnie czuję, że był on dla mnie bardzo dobry. Wydarzyło się wiele rzeczy, za które jestem ogromnie wdzięczna. Sezon szkolny zakończyłam odbierając świadectwo z czerwonym paskiem. Jestem z siebie dumna, ponieważ kolejny raz udowodniłam sobie, że jeśli chcę to potrafię. Jak Wasze zakończenia? :) 

Skoro szkoła pożegnana na 2 miesiące to co dalej? Podzielę się z Wami kawałkiem moich planów, co równocześnie będzie podpowiedzią jak dobrze poukładać sobie swoje pomysły na właśnie rozpoczynający się wolny czas!

sobota, 18 czerwca 2016

Panorama Bodrum | Turcja 2016



Koło hotelu, gdzie przebywałam, znajdującym się w części miasta zwanej Gumbet, stoi siedem starych wiatraków, które stały się symbolem Bodrum. W każdym sklepiku z pamiątkami jest do kupienia coś z ich motywem! Wiatraki zostały zbudowane na szczycie wzgórza, z którego podziwiać można panoramę Bodrum. Jest ona naprawdę piękna - a to wszystko za sprawą białych budynków wypełniających całe miasto. Oglądałam ją o różnych porach dnia - przed południem, wieczorem i nocą. Za każdym razem tak samo zachwycała. Ostatnie zdjęcia pokazują panoramę w późnych godzinach. Uwielbiam kiedy całe miasto pokrywa blask świateł! To takie magiczne. Uwierzcie mi, zdjęcia nie oddają do końca tego piękna! Żałuję, że nie wszystko udaje mi się zatrzymać na fotografiach. Szczerze, nie spodziewałam się, że miejsce, w którym odbędę swoje rodzinne wakacje będzie aż tak ładne. Bodrum skradło moje serce. Spędzony tam czas wspominam najlepiej jak mogę i tęsknię za tym wyjazdem... chętnie bym się tam znów teleportowała! Nie wiedziałam też, że miasto słynie z klubów nocnych. Podobno w sezonie tętni imprezowym życiem. Musi być wtedy jeszcze bardziej niezwykle!

sobota, 11 czerwca 2016

Bodrum Marina | Turcja 2016


Nie myślałam, że postów ze zdjęciami zrobionymi w Turcji może wyjść aż tak dużo, ale kiedy usiadłam dziś do obrobienia kolejnej porcji fotografii stwierdziłam, że muszę je inaczej rozdzielić, bo mam Wam dużo do pokazania i chcę żeby wszystko fajnie ze sobą współgrało! ;) Mam nadzieję, że posty będą się podobały! Tym razem zabieram Was do Mariny, czyli centrum Bodrum, gdzie znajduje się wielki port. 

sobota, 4 czerwca 2016

Spacer promenadą | Turcja 2016


Wypoczęta, odprężona, z odświeżonym umysłem i nową porcją energii do działania, wypełniona pozytywnymi myślami i pełna optymizmu wróciłam z Turcji, z cudownych wakacji z najlepszą rodzinką pod słońcem. Fajnie było oderwać się od rzeczywistości. Cieszę się, że spędziłam tak dużo czasu z rodzicami i bratem. Były wycieczki, mniejsze i większe, spacery po mieście. Chill'owałam na plaży i nad basenem. Miałam czas poczytać książkę, wypróbować krótki trening w basenie, zatańczyłam zumbę, zjeżdżałam ze zjeżdżalni. Jadłam pyszne jedzonko, spróbowałam typowej potrawy tureckiej i greckiej (podczas wyprawy na wyspę Kos). Zgubiłam się z rodziną na mieście, zostałam nazwana Shakirą przez tureckiego sprzedawcę. Nie obyło się bez innych śmiesznych sytuacji i wpadek! Zrobiłam całą masę zdjęć, biegałam tu i tam z aparatem i telefonem nie wiedząc czym i co sfotografować najpierw!  I oczywiście co Karina musiała kupić w Turcji? Buty! To jest naprawdę uzależnienie ;)