czwartek, 9 maja 2019

Za każdym razem odkrywam coś nowego



W majówkę byłam przez dwie noce w Krakowie i pierwszy raz miałam okazję jeść krakowskie precle, mimo tego, że wcale nie był to mój pierwszy raz w tym mieście. Tak! Nigdy wcześniej ich nie próbowałam. Tak samo jak nigdy wcześniej nie miałam okazji upolować kawiarni z ciastami w wersji fit, nie oglądałam zachodu słońca nad Zakrzówkiem, nie zasmakowałam prawdziwego nocnego życia Krakowa, łącznie z piciem najlepszej na świecie gorącej czekolady o 1:00 w nocy w Mleczarni, nie byłam też na Dolnych Młynów ani w Galerii Kazimierz.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia