wtorek, 7 stycznia 2020

Jak wytrwać w postanowieniach noworocznych


Tym razem krótko i na temat. Postanowienia nie są mi straszne już od wielu lat. Jak to się stało? Uświadomiłam sobie jedną rzecz. Po każdym upadku trzeba wstać, a ich duża liczba wcale nie oznacza, że się do czegoś nie nadajemy czy w czymś nie wytrwamy.




Co jest jedną z najczęstszych przyczyn odpuszczania swoich postanowień? To, że nam nie wychodzi. Chcemy coś zrobić - zacząć jeść zdrowo, regularnie ćwiczyć czy mniej sięgać po telefon. Ale już po krótkim czasie jesteśmy na mieście ze znajomymi i kupujemy sobie burgera albo nie umiemy odmówić ciasta u babci. Przez nasze lenistwo opuszczamy dwa treningi z rzędu czy okazuje się, że i tak bezwiednie co chwila sprawdzamy czy ktoś do nas nie napisał. I co robimy? Poddajemy się. Nie wyszło na samym początku, to już nie wyjdzie, najwidoczniej nie nadajemy się do tego. Bzdura!

Mój sukces tkwi w tym, że kiedy kilka lat zaczynałam wprowadzać do mojego życia różne postanowienia (które zresztą dziś dalej kwitną, bo człowiek rozwija się przecież całe życie!), w końcu zrozumiałam, że nie chodzi o to, żeby zawsze mi się udawało. Bo nigdy nie będzie tak, że każdy dzień będzie idealny, a my będziemy mieli tyle samo motywacji, pozytywnego nastawienia i chęci do walki. Ja już zaliczyłam milion upadków i jestem pewna, że kolejne milion na mnie czeka. Ale po każdym upadku wstawałam, bo wiedziałam, że bardzo chcę wstać! I nie ważne, że to nie pierwszy, a Twój dwudziesty pierwszy upadek... Tylko ty decydujesz o tym czy się  po nim poddasz. Spójrz na to z innej strony. Każdy upadek może nas czegoś nauczyć, więc wyciągaj z nich wnioski. I pokazuj sobie samemu, że stać Cię na więcej! Burger na mieście? Zjedz na kolację dużo warzyw, dzięki którym uzupełnisz makro i mikroelementy i zbilansujesz swoją dzienną dietę. Dwa opuszczone treningi? Pójdź na dodatkowy w kolejnym tygodniu. Problem z telefonem? Pobierz aplikację Las, która pomaga z tym walczyć.


Jeszcze jedno! Jeśli nastawisz się od razu na to, że nie zawsze będzie łatwo, to lepiej poradzisz sobie z przeszkodami. A jeśli chcesz je pokonać, to znaczy, że naprawdę pragniesz podołać w jakimś postanowieniu, więc do dzieła! Trzymam za Ciebie kciuki 





Cześć w Nowym Roku, kolejnym razem! Zdjęcia z Krety czekały na swój moment, a ostatnio poczułam potrzebę napisania tutaj czegoś od siebie o postanowieniach i tak o to mogę zaprezentować Wam też efekty sesji 🌺 Dajcie znać jak Wam się podoba ich klimat, ja jestem mega zadowolona!


𝔁𝓸𝔁𝓸 𝓚𝓪𝓻𝓲𝓷𝓪

32 komentarze:

  1. Zdjęcia są cudowne! Takie ciepłe i klimatyczne. Widać, że z wakacji :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie postanawiam, tylko idę przed siebie. W tym roku pokonałam siebie, bo przebiegłam piętnaście kilometrów i zrobiłam to trzy razy w jednym tygodniu. Czas może nie był rekordowy, ale sądzę, że i na to przyjdzie czas. Masz urodę 'Hiszpańskiej dziewczyny. Idealnie dobrałaś stylizację bluzki

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia ��
    Jak wyżej- nie robię postanowień, tylko idę przed siebie, chociaż nie ukrywam że Nowy Rok dodał mi motywacji ��
    Zgadzam się- każdy upadek ,nas czegoś uczy ,trzeba tylko umieć wyciągnąć wnioski ��
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak miło zobaczyć takie wakacyjne zdjęcia gdy za oknem śnieg. Ja nigdy nie pisałam postanowień bo myślałam że to głupie. Ale od kiedy planowanie i organizacja to moje priorytety ogarnęłam się i mam postanowienia na ten rok !
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowienia są super, mogą nas zmotywować do wielu rzeczy! Nie muszą być wielkie, wystarczy, że chcemy wprowadzić w styczniu jakąś małą zmianę i potem co miesiąc można robić nowe postanowienie i dzięki temu cały czas stawać się lepszą wersją siebie. Ale postanowienia noworoczne są już trochę znielubione przez ludzi, bo widzą je przez pryzmat dużej ilości wielkich zmian, a szkoda :(

      Usuń
  5. Cudne zdjęcia, aż poczułam ciepło promieni słonecznych i zapach kwiatów :)))
    Z dotrzymywaniem postanowień bywa bardzo różnie, ale zawsze może być kolejny początek :))
    Pozdrawiam noworocznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne zdjęcia :) śliczna jesteś :)
    To prawda, po każdym upadku trzeba wstać, każdy upadek czegoś nas uczy. A postanowienia? Nie trzeba "nowego roku" żeby sobie coś postanowić:) każdy moment jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie piękne zdjęcia! Nastrarają mnie bardzo pozytywnie i optymistycznie - zima niebawem się skończy i przyjdzie kolejna piękna wiosna, a po niej ciepłe słoneczne lato :) A postanowień chyba w tym roku nie mam, poza jednym standardowym - zaczynam dietę :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia :) A postanowień noworocznych już od dawna nie robię. Nie jestem w nich dobra.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wykonane zdjęcia :D Postanowień noworocznych zazwyczaj nie robię, ale zgadzam się z Tobą,
    że po każdym upadku należy wstać chociaż może ich być nieskończenie wiele razy :)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Beautiful photos! I like to set goals instead of resolutions. Small steps that I like to achieve each day.

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  11. postanowień nie robię jakich specjalnych:)
    Ale piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Love your post.
    Inspiring and very positive.
    Nice lovely pics you shared.
    Have a wonderful week.

    Ann
    https://roomsofinspiration.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy post i piękne klimatyczne zdjęcia. Z postanowieniami jest u mnie różnie, póki co żadnych sobie nie robię. Zobaczymy jak będzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jja mam raczej dzienne postanowienia ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. I dlatego właśnie nie robię postanowień. Piękna bluzeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne zdjęcia :*

    Zapraszam do siebie :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2020/01/let-me-be-your-tempo.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie robię żadnych postanowień. Będzie co będzie.
    Ps. Zdjęcia prześliczne.

    OdpowiedzUsuń
  18. pieknie napisane i piekne zdjecia:)

    OdpowiedzUsuń
  19. W tym roku nie mam postanowień na nowy rok. Mam tyle na głowie, że staram się dobrze wypełnić wszystkie swoje obowiązki.
    Pozdrawiam, Weronika

    jelonkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasem przy postanowieniach warto też się zastanowić, czy to postanowienie jest moje, bo ja tego chcę, czy jest, bo inni tego oczekują ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. To prawda, najważniejsze w postanowieniach to nie poddawać się po chwilowej slabości. Przepiekne fotki <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Od zawsze robiłam postanowienia :) Uważam, że dużo lepiej jest zrobić postanowienia i nie dociągnąć ich, nie dokończyć, nie zmieścić się z czasem w jednym roku niż nie robić zupełnie nic. Każda rzecz, która może nas zmotywować jest warta zachodu i to trzeba uświadamiać :) Musimy się motywować, by wciąż rozwijać i pracować nad sobą :)
    Cudowne zdjęcia, przepiękne! Miło na nie spojrzeć gdy za oknem tak szaro :)
    Pozdrawiam ciepło ♡
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo i dobrze, że tak uważasz! Nowy Rok przynosi dawkę motywacji, którą warto wykorzystać!

      Usuń
  23. Masz święta rację!!! Trzeba mieć dystans do siebie. Raz mamy lepszy, raz gorszy dzień. Ważne, aby się nie poddawać :D!!!
    Przepięknie wyglądasz na tych zdjęciach :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie śliczne zdjęcia mega mi się podobają :)
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne zdjęcia, ciężko oderwać od nich wzrok *_*

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam trochę inne zdanie na temat postanowień. Dla mnie nowy rok nie jest powodem do zmian. Gdy chcę zmianę to zaczynam działać tu i teraz a bynajmniej próbuję coś zdziałać.
    Zdjęcia są piękne!

    Pozdrawiam, http://www.carpe--diem.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że warto działać tu i teraz, ale myślę, że Nowy Rok przynosi dawkę motywacji, którą fajnie wykorzystać! ;)

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia